Jabłko w szlafroku
Według przepisu z 1904 r.
- Przygotowanie
- 10 min
- Gotowanie
- 25 min
- Ocena
- Oceń przepis

Jak tylko wstaję rano z łóżka, to od razu sięgam po mój ulubiony, ogromny, szlafrok. To już jest taki mój rytuał - szlafrok musi być. I tak się składa, że w niedzielę wyjątkowo długo się znim nie rozstaję :) Okazuje się, że jabłka też lubią się wygrzewać w szflafroku! :)

Jabłka wypełnione cukrem cynamonowym i opatulone ciastem francuskim. To musi być (i jest!) dobre :)
Poniżej zamieszczam oryginalny przepis z 1904r.
Jabłko w szlafroku – przepis
Składniki
- cukier puder
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżeczka cukru
- 1 ciasto francuskie
- 1 jabłko
Przygotowanie
- 1Jabłko myję, osuszam i obieram. Za pomocą noża wycinam środek i robię w jabłku dziurkę.
- 2Mieszam cynamon z cukrem i tak przygotowaną posypką wypełniam jabłko.
- 3Wyjmuję z lodówki ciasto francuskie. Wycinam prostokąt.
- 4Przygotowany kawałek ciasta frnacuskiego posypuję cukrem.
- 5Układam na środku jabłko i zlepiam wszystkie rogi prostokąta.
- 6Jabłko w cieście umieszczam w wysmarowanej masłem foremce. Jabłko piecze się przy 180 stopniach przez 25 minut.
Treść oryginalna przepisu z 1904 roku
Chcąc mieć rosół tęgi, trzeba liczyć funt mięsa na osobę; na lżejszy czyli zwyczajny dość jest pół funta. Mięso zupełnie bez płukania nalać świeżą wodą, w każdym razie lepiej miękką, niż twardą i gotować na bardzo wolnym ogniu bez szumowania, które dziś nauka chemii odrzuciła jako odbierające smak rosołowi. Gdy po godzinie blizko takiego gotowania, przestaną się pokazywać szumowiny, które opadną na dno, odstawić rosół od ognia, zalać łyżką zimnej wody, a tłustość zwana pozłotą oddzieli się natychmiast i pokaże na wierzchu, fusy zaś opadną na spód. Wtedy trzeba ową tłustość starannie zebrać, gdyż jest niestrawną, rosół posolić, włożyć włoszczyzny rozmaitej, jako to: pietruszki w korzonkach, selerów pokrajanych w ćwiartki, porów, marchwi, bulwy, a nawet jedną cebulę w całości, z łupiną pierwej na blasze lub pod blachą upieczoną, jeden lub dwa suszone grzybki i nieco kwiatu muszkatołowego. Włoszczyznę kłaść trzeba w miarę ilości mięsa, i tak: na 5 funtów mięsa wystarcza 5 cienkich lub 3 grubych korzonków pietruszki, pół selera, 2 pory i 3 marchewki. Kalafiory i kapusta włoska dodają bardzo dobrego smaku; należy je sparzyć i włożyć na godzinę przed wydaniem na stół. Dziś świeżą włoszczyznę zastępuje wybornie suszona. Kładąc w rosół kawałek cielęciny, należy ją poprzednio włożyć w ukrop, zagotować, odlać pierwszą wodę precz i dopiero włożyć w garnek, inaczej rosół zbieleje. Zowie się to blanżerowaniem.
Można także włożyć w rosół dróbka od kaczki lub kury, co bardzo podnosi smak rosołu.
Rosół powinien się gotować 4 do 4 i pół godzin, nigdy więcej, zawsze na wolnym ogniu; jeżeli gatunek mięsa jest miękki, 3 i pół godziny wystarcza. Przed wydaniem na stół, odstawić rosół na chwilę od ognia, żeby się sklarował, zebrać resztę pozłoty jaka się okaże, i przecedzić w wazę, do której pierwej kładą się przygotowane do rosołu dodatki i nieco drobno usiekanej zielonej pietruszki.
Gotujesz z moimi przepisami?
Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko


