Krupnik
Według przepisu z 1904 r.
- Przygotowanie
- 15 min
- Gotowanie
- 50 min
- Ocena
- Oceń przepis
- Komentarze
- Zobacz (1)Zobacz komentarze (1)

Jedni krupnik uwielbiają, inni za nim nie przepadają. Ja należę do tych pierwszych. Tradycyjny krupnik gotowany jest na rosole z dodatkiem kaszy perłowej.
Podstawowy przepis na rosół na wołowinie znajdziecie tutaj, a rosół na kurze znajduje się tutaj
PS Poznałam też sposób na krupnik z kaszą pęczak... Matko, jakie to dobre!
Przepis pochodzi z 1904r.

Krupnik – przepis
Składniki
- 1 szczypta soli
- 1 szczypta pieprzu
- natka pietruszki
- 2 pietruszki — z rosołu
- 2 marchewki — z rosołu
- 700 mililitrów rosołu
- 120 gramów kaszy perłowej
Przygotowanie
- 1Rosół gotuję wg wybranego przepisu - wołowy, na kurze albo mieszany.
- 2W osobnym garnuszku gotuję kaszę perłową. W trakcie gotowania dodaję pół łyżeczki masła.
- 3Marchewkę i pietruszkę z rosołu studzę i ucieram na tarce z drobnymi oczkami.
- 4Do ugotowanej kaszy dodaję rosołu i utartych jarzyn. Garnuszek cały czas stoi na ogniu.
- 5Krupnik doprawiam solą i pieprzem. U mnie rosół nie był wcześniej mocno doprawiany.
- 6Krupnik podaję z posiekaną pietruszką. Gotowe!
Treść oryginalna przepisu z 1904 roku
Oszczędna gospodyni gotuje krupnik, jeżeli od pieczeni zostają odpadki mięsa i kości. Najsmaczniejszy jednak krupnik jest wtenczas, jeżeli do mięsa wołowego dodamy kawałek cielęciny i kury lub podroby. Gotować rosół jak zwykle dodająć po wyszumowaniu, włoszczyznę usztakowną drobno jak makaron. Oddzielnie ugotować kwaterkę kaszt perłowej, podlawszy ją rosołem. Gdy się dostatecznie rozklei, włożyć jeszcze kawałek masła i rozprowadzić kaszę ugotowanym rosołem. Przed wydaniem wsypać siekanej pietruszki, a mięso pokrajane włożyć w wazę.
Gotujesz z moimi przepisami?
Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko
Przepisy, które również mogą Cię zainteresować
Komentarze (1)
U mnie w domu mama krupnik gotowała na wędzonce- tak jak do grochowej czy fasolowej. Marchewkę, seler i dużo pietruszki w korzeniu kroiła w kostkę ale też nie zapomniała o wrzucić por w duużej ilości. Dopiero na końcudosypywała Kaszy ale zawsze jęczmiennej. Pycha:-)


