Ci z Was, którzy śledzą każdego dnia wpisy, wiedzą już, że mam słabość do słodyczy. Jeszcze teraz, jak poznałam 112-letni przepis na pączki...Jej! Moja talia czuje się zagrożona. Pączków wyszło 12 i na koniec dnia zostało ich zaledwie 3. Mogę się pocieszać, że Bartek też nie mógł się od nich oderwać, więc ciężko dojść do tego ile właściwie ich dzisiaj zjadłam. Absolutnie boskie pączki wg przepisu z 1904r.

Pączki

Pączki

Składniki

  • Ulubiona konfitura do wypełnienia pączków
  • 1 l oleju rzepakowego do smażenia pączków
  • 60 g masła
  • 4 szt żółtek
  • 60 g cukru pudru
  • 30 g świeżych drożdży
  • 250 ml mleka
  • 500 g mąki

Przygotowanie

  1. Podgrzewam 200 ml mleka i jak jest już gorące, wlewam je do 200 g przesianej mąki. Mieszam wszystko i odstawiam na bok, aby mąka ostygła. (Podobno dzięki temu nasze pączki nie będą tak mocno nasiąkać tłuszczem)
  2. W osobnym naczyniu, do 50 ml ciepłego mleka (nie może być gorące, musi być letniej temperatury) dodaję drożdże i zostawiam je na ok. 10 minut. Do rozczynu dodaję też przestudzoną już i wymieszaną z mlekiem mąkę. Mieszam wszystko i odstawiam aby rozczyn z ciastem zaczął już pracować (na ok. 20 minut)
  3. 4 żółtka ubijam mocno z cukrem pudrem "do białości". W między czasie podgrzewam w rondelku masło klarowane i zostawiam je aby przestygło.
  4. Do ciasta dodaję ostudzone masło klarowane, ubite z cukrem pudrem żółtka i resztę mąki. Wyrabiam ciasto dokładnie, póki nie będzie swobodnie odchodzić od rąk. Umieszczam na misce czystą, suchą ściereczkę i odstawiam ciasto do wyrośnięcia na co najmniej 30 minut. Można tę miskę wsadzić do garnka z ciepłą wodą - wtedy ciasto szybciej wyrośnie.
  5. Wyrośnięte ciasto wykładam na stolnicę i nadaję mu kształt wałka. Nożem odcinam kawałki ciasta (każdy kawałek waży mniej więcej 80g) i formuję rękoma zgrabne kulki.
  6. Ułożone na stolnicy pączki przykrywam suchą ściereczką i zostawiam je do wyrośnięcia. Zajmie to ok. 30 minut.
  7. W garnku z szerokim dnem podgrzewam 1 litr oleju. Jak olej jest już gorący wrzucam kilka pączków. Ważne, żeby pączki się nie dotykały - wtedy będą mogły spokojnie się usmażyć.
  8. Smażę pączki do tego momentu, aż nabiąrą ładnego, brązowego koloru. Następnie przewracam je na drugą stronę za pomocą drewnianego patyczka. Smażenie trwa kilka minut.
  9. Pączki wykładam na ręcznik kuchenny za pomocą łyżki cedzakowej.
  10. Ostudzone pączki szprycuję za pomocą strzykawki ulubioną konfiturą.

Treść oryginalna przepisu z 1904 roku

Funt mąki zaparzyć pół kwartą gorącego mleka i rozbijać aż ostygnie; wlać 1/4 funta drożdży, rozczynionych w kwaterce letniego mleka i wsypać jeszcze funt mąki; ciasto wymieszać kilka razy i odstawić, żeby podrosło. Tymczasem 10-12 żółtek ubić z 1/2 funtem pudru, dodać łut tłuczonych nieobieranych gorzkich migdałów, 1/4 laski tłuczonej wanilii lub trochę tartej skórki cytrynowej; Żółtka ubić doskonale aż do białości, następnie je wlać do rozczynu, dosypać jeszcze pół funta lub więcej mąki, aby ciasto było gęste i wlać 1/2 funta sklarowanego masła, wyrabiająć ciasto póki od ręki odstawać nie będzie, wreszcie postawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Jak tylko ciasto wyrośnie, wyłożyć je na stolnicę, rozwałkować ręką długi wałek, a maczając w mące mały kieliszek, wyrzynać pączki, na które zaraz nakładać konfitur lub powideł, obrównać i pozostawić je aż podrosną. Smażąc, rzucać po kilka pączków na rozpaloną fryturę lub szmalec wieprzowy. Wyjmując je łyżką durszlakową, obsypać cukrem i układać na półmisku. Pączki parzone mają tę zaletę, że nie nasiąkają tłuszczem.Pokaż więcej »
Jeśli podoba Ci się ten przepis, udostępnij go. Dzięki! :-)Oznacz mnie na Instagramie @lenagryszko

Przepisy, które również mogą Cię zainteresować

Zobacz wszystkie przepisy
O autorze posta:
Lena Gryszko

Jestem inicjatorką PrzepisyTradycyjne.pl. Gotowanie jest moją pasją. Będąc jeszcze małą dziewczynką chętnie sięgałam po garnki. Kuchnia jest dla mnie miejscem, w którym czuję się wolna, zdaję się na swoją intuicję ale też i wiedzę. Uwielbiam karmić innych i być karmioną. Nie wyobrażam sobie życia bez dobrego jedzenia.

Chcę zobaczyć jak Ci wyszedł przepis! Oznacz mnie na Instagramie @lenagryszko