Jajka po parysku
Według przepisu z 1904 r.
- Przygotowanie
- 10 min
- Gotowanie
- 20 min
- Ocena
- Oceń przepis
- Komentarze
- Zobacz (3)Zobacz komentarze (3)

Szybka i niebanalna propozycja na śniadanie. Dzisiaj światowo: Jajka po parysku!:) Jeżeli ktoś z Was ma słabość do idealnie lejącego się żółtka... to pomysł na śniadanie już jest :) Nadziane bułeczki wystarczy ułożyć w żaroodpornym naczyniu, zapiec przez 20 minut i śniadanie będzie gotowe.
PS Ja lubię jeszcze dodać podsmażonej cebulki i plasterek mozarelli. Tutaj tylko od Was zależy, co włożycie do środka bułki! Nie zapomnijcie tylko o jajku :)

Jajka po parysku – przepis
Składniki
- Odrobina masła do wysmarowania formy
- Odrobina tartego parmezanu lub innego ulubionego sera
- 2 łyżeczki pomidora — posiekanych
- 2 kawałki szynki
- 2 jajka
Przygotowanie
- 1Odkrajam wierzch bułeczki i wydrążam środek.
- 2Siekam drobno pomidorka i umieszczam 1 łyżeczkę posiekanych pomidorków na dnie bułeczki. Następnie układam kawałek szynki i wpuszczam całe jajko.
- 3Trę odrobinę parmezanu, kroję kawałek szynki i posypuję tym jajko.
- 4Formę smaruję odrobiną masła, wkładam bułeczki i wstawiam je do nagrzanego do 200 stopni piekarnika. Bułeczki będą gotowe po 20 minutach.
Treść oryginalna przepisu z 1904 roku
Wziąć tyle bułek ile jaj - każdą bułkę obkroić z wierzchu, ze spodu i z boku, a środek wydrążyć nadająć jej kształt miseczki - mieć przygotowane puree z pomidorów, trochę szynki gotowanej, trufli drobno usiekanych. W miejsce wydrążone włożyć łyżeczkę pomidorów, łyżeczkę szynki i trufli, wpuścić ostrożnie całe, surowe jajko, które z wierzchu znów posypać usiekaną szynką i truflami, na wierzch posypać jeszcze troszkę parmezanu i bułeczki. Następnie wszystkie te grzanki ułożyć na półmisku masłem wysmarowanym, a polawszy masłem, wstawić do pieca. Podać rumiane na stół.
Gotujesz z moimi przepisami?
Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko
Przepisy, które również mogą Cię zainteresować
Komentarze (3)
20 minut w piekarniku i żółtko jest płynne, coś mi się to nie podoba
No nie:((( zglodniałam...a miałam już dziś nie jeść ;) Fajna ta Twoja strona. Na pewno zajrzę nie raz. Pozdrawiam. Ela
My pieczemy trochę dłużej, bo nie lubimy płynnego białka.


