Pesto bazyliowe z pistacjami i pecorino romano
Klasyczne pesto bazyliowe z pistacjami, orzeszkami pini i ostrym pecorino
- Przygotowanie
- 10 min
- Ocena
- Oceń przepis

Klasyczne pesto alla genovese ma tu dwóch nowych wspólników — pistacje i pecorino romano. Pistacje dodają słodkiej, kremowej nuty i głębszego koloru. Pecorino jest ostrzejsze od parmezanu, bardziej wyraziste, z lekką owczą nutą — i właśnie o to chodzi. Robię to pesto, kiedy bazylia w doniczce wystrzeli w górę i trzeba ją ściąć zanim wypuści kwiat. Wtedy pachnie najmocniej.
Pierwszy spisany przepis na pesto pojawił się w 1863 roku w Genui — w „La Cuciniera Genovese" autorstwa Ratta. Sama nazwa pochodzi od włoskiego pestare — tłuc, ucierać — bo prawdziwe pesto rodzi się w marmurowym moździerzu, nie w blenderze. Korzenie sięgają jednak głębiej: już Wergiliusz w „Moretum" opisał wiejską pastę z ziół, czosnku, sera i oliwy, a liguryjscy żeglarze przez wieki brali na statki agliata — gęsty sos czosnkowy chroniący przed szkorbutem. Bazylia trafiła do tego splotu dopiero w XIX wieku, w okolicach Genui i Pegli, gdzie do dziś rośnie chroniona odmiana Basilico Genovese DOP.
Pistacje to ukłon w stronę Sycylii. Na wyspie od czasów arabskiego panowania rośnie pistacja z Bronte (DOP) — szmaragdowa, słodka, z subtelną żywiczną nutą. Połączenie genuańskiej bazylii z sycylijskim orzechem nie ma w sobie nic kanonicznego, ale doskonale pokazuje, jak żywa pozostaje włoska tradycja regionalna: każda prowincja dokłada do moździerza coś od siebie.




Sekret intensywnie zielonego koloru to zimna woda dodawana na końcu. Włoski trik, który robi różnicę między pesto brunatnym a szmaragdowym — obniża temperaturę masy podczas miksowania (noże blendera grzeją) i spowalnia utlenianie chlorofilu. Jeśli mam czas, blanszuję liście przez pięć sekund we wrzątku i przerzucam do lodowatej wody przed miksowaniem — wtedy kolor trzyma się jeszcze dłużej.
Podaję jako dip do warzyw z grilla — szczególnie do bakłażana, cukinii i papryki. Mieszam też z makaronem al dente, najlepiej trofie albo linguine, z łyżką wody z gotowania, żeby sos pięknie obtoczył każdą nitkę. Smaruję grzanki, dodaję do crostini z pomidorem albo do kanapki z mozzarellą. Łyżka pesto potrafi uratować każdą letnią kolację — nawet wtedy, kiedy w lodówce został tylko ser i pomidor.
Składniki
- 50 gramów bazylii — ok. 2 pęczki, same liście
- 30 gramów pistacji — łuskane, niesolone
- 30 gramów orzeszka pini
- 50 gramów Pecorino Romano
- 100 mililitrów oliwy z oliwek
- 1 ząbek czosnku
- zimna woda
- szczypt sól
Przygotowanie
- 1Do blendera włożyć liście bazylii, pistacje, orzeszki pini, czosnek i szczyptę soli. Zblendować na gładko.
- 2Dodać pecorino w kawałkach i oliwę. Blendować dalej na jednolitą, gładką masę.
- 3Dodawać zimną wodę łyżka po łyżce, miksując po każdej – rozjaśnia kolor i nadaje lekkiej, kremowej konsystencji.
- 4Doprawić solą. Przechowywać w szczelnym słoiku pod warstwą oliwy do 5 dni w lodówce.
Masz pytanie o ten przepis? Zobacz FAQ →
Treść oryginalna przepisu
Pesto alla genovese ma swoją kanoniczną receptę spisaną po raz pierwszy w 1863 roku w Genui. Giovanni Battista Ratto w „La Cuciniera Genovese" opisał pastę utartą w marmurowym moździerzu z bazylii, czosnku, orzeszków pini, soli, holenderskiego sera i sardyńskiego pecorino, połączonych ligurijską oliwą. Samo słowo „pesto" pochodzi od włoskiego pestare — tłuc, ucierać — i odnosi się do techniki przygotowania, a nie do żadnego konkretnego składnika.
Historia tego sosu sięga jednak znacznie dalej. Już w starożytności Rzymianie ucierali zioła z czosnkiem, serem i oliwą — Wergiliusz w „Moretum" opisał wiejską pastę bardzo podobną w technice. W średniowieczu liguryjscy żeglarze brali na statki agliata — gęsty sos czosnkowy, który z czasem ewoluował w stronę dzisiejszego pesto, gdy w XIX wieku do moździerza trafiła bazylia z okolic Genui i Pegli.
Wariant z pistacjami nawiązuje do tradycji sycylijskiej — wyspy, gdzie pistacja z Bronte (DOP) jest skarbem kuchni od czasów arabskiego panowania. Połączenie genuańskiej bazylii z sycylijskim orzechem nie jest klasyczne, ale doskonale pokazuje, jak żywa pozostaje włoska tradycja regionalna: każda prowincja dokłada do moździerza coś od siebie.
— Giovanni Battista Ratto, La Cuciniera Genovese, Genua 1863
Gotujesz z moimi przepisami?
Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko
Przepisy, które również mogą Cię zainteresować
Często zadawane pytania
Czy pistacje można zastąpić innymi orzechami?
Tak. Klasyczne pesto alla genovese używa wyłącznie orzeszków pini, ale pistacje (typowe dla wersji sycylijskiej) dają słodszą, kremową nutę i głębszy zielony kolor. Można też użyć orzechów włoskich, migdałów lub orzechów nerkowca — każda zamiana zmieni profil smakowy, ale technika pozostaje ta sama. Pistacje muszą być łuskane i niesolone.
Czym pecorino romano różni się od parmezanu w pesto?
Pecorino romano to ser z mleka owczego, dużo ostrzejszy i bardziej słony niż parmezan z mleka krowiego. W tym przepisie dodaje wyrazistego, pikantnego charakteru. Można użyć parmezanu (Parmigiano-Reggiano), ale wtedy pesto będzie łagodniejsze. Tradycyjna receptura genuańska Ratta z 1863 roku łączyła zresztą oba sery — holenderski i sardyński pecorino.
Dlaczego pesto ciemnieje i jak utrzymać szmaragdowy kolor?
Bazylia utlenia się w kontakcie z powietrzem i ciepłem — stąd brunatny odcień. Sekret jasnozielonego pesto to zimna woda dodawana na końcu blendowania (1–3 łyżki), która rozjaśnia masę i obniża temperaturę. Pomaga też blanszowanie liści przez 5 sekund we wrzątku i przerzucenie do lodowatej wody przed miksowaniem. Przechowywać pod warstwą oliwy.
Jak długo można przechowywać domowe pesto i czy można je mrozić?
W szczelnym słoiku pod warstwą oliwy z oliwek pesto trzyma się w lodówce do 5 dni. Można je też zamrozić — najlepiej w foremkach na lód, a po zamrożeniu przesypać kostki do woreczka. Rozmrożone pesto warto rozmieszać z odrobiną świeżej oliwy. Przed mrożeniem pomijam ser i dodaję go dopiero po rozmrożeniu — zachowuje wtedy lepszą strukturę.
Masz pytanie? Zadaj je w komentarzu →


