Budyń z szodo

Według przepisu z 1871 r.

Lena Gryszko
Autor
Przygotowanie
20 min
Gotowanie
40 min
Ocena
Oceń przepis
Budyń z szodo

Propozycja, którą mogę przede wszystkim podsumować dwoma słowami: wielkie zaskoczenie! Budyń wcale nie okazał się tym budyniem, o jakim sobie każdy z nas myśli. Nie było gęstego kremu. W kokilkach powstała puszysta masa, przypominająca lekką bułeczkę. Sos szodonowy też na początku był dla mnie jedną wielką niewiadomą. A okazał się słodkim kremem o lśniącym kolorze. W sam raz na śniadanie :)

Budyń z szodo – zdjęcie 1

Uwielbiam śniadania na słodko. Dzisiaj mam dla Was nie byle jaki budyń! Jestem pewna, że ta propozycja pozytywnie Was zaskoczy :-)

Poniżej zamieszczam oryginalny przepis z 1871r.

Przepis

Porcje

Składniki

Budyń z szodo

  • 1 garść migdała
  • 1 garść rodzynki
  • 1 szczypta soli
  • 200 g przesianej mąki
  • 200 mililitrów mleka
  • 8 łyżek cukru
  • 3 jajka
  • 1 łyżka masła

Sos szodonowy

  • 50 mililitrów wina białego
  • 2 łyżki cukru
  • 2 żółtka

Przygotowanie

Budyń z szodo

  1. 1
    Ucieram masło z trzema żółtkami i powoli dodaję cukier. W momencie kiedy uzyskam gładką, bladożółtą masę, zaczynam dodawać stopniowo mąkę. Cały czas miksuję, żeby nie było żadnych grudek. Na końcu stopniowo dodaję mleko. Masa powinna być gładka i lejąca się.
  2. 2
    Ubijam na sztywno białka. Przygotowuję kokilki, trzeba je wysmarować masłem. Lekko mieszam ubite białka z masą budyniową i przelewam ją do kokilek. Zapełniam trzy czwarrte wysokości kokilek.
  3. 3
    Potrzebuję brytwanny albo innego garnka. Umieszczam w nim kokilki i nalewam do garnka wrzątku, tak żeby sięgał do trzech czwartych wysokości kokilek. Brytwanę szczelnie przykrywam pokrywką i włączamm ogień, powinien być lekki.
  4. 4
    Kokilki będą się gotować ok. 30 minut. Masa budyniowa będzie bardzo puszysta, prędzej przypomina chlebek robiony na parze. Kokilki będą "podskakiwać" w brytwannie, ale nie ma w tym nic dziwnego :)

Sos szodonowy

  1. 1
    W małym rondelku ucieram trzepaczką, żółtko z cukrem. Jak już cukier zacznie się roztapiać i powstanie jednolita masa, dodaję odrobinę wina. Wszystko energicznie ucieram i stawiam na małym płomieniu.
  2. 2
    Nie przestaję mieszać. Pod wpływem ciepła lejący się sos zacznie gęstnieć. Nabierze połysku i będzie miał gładką konsystencję.

Treść oryginalna przepisu z 1871 roku

Sześć żółtek uwiercić w donicy z trzema łyżkami młodego masła, dosypując po trochu kubek cukru; gdy to utarte do białości, wsypać pół kwarty lub trzy kubki bułki białej pszennej utartej na tarce i przesianej przez sito, do tego wlewać po trochu nie od razu przeszło pół kwarty mleka niezbieranego, mięszając dobrze, aby gruzołków nie było; Dosypać garść drobnych czarnych rodzenków opłukanych i wysuszonych, garść tureckich, trochę migdałów słodkich oparzonych i poszatkowanych, sześć migdałów gorzkich utłuczonych na miazgę i soli; wymięszawszy to wszystko, zostawić w donicy, aby bułka wypęczniała. W ostatniej chwili, gdy już massa ma iść do formy, ubić pianę z owych sześciu białek, wymięszać z nią ostrożnie i włożyć wszystko do formy blaszanej lub miedzianej najlepiej z rurką w środku, dobrze wysmarowanej i bułką wysypanej. Zamknąć ją szczelnie i wstawić do szerokiego rondla, w którym powinno być na dwa palce wrzącej wody; postawić na mocnym ogniu i gotować najmniej pięć kwandransów, dolewając ciągle do rondla w miarę wygotowania się wrzącej wody. Kto nie ma formy, może gotować w serwecie, lecz to połączone z większym ambarasem; serwetę należy wyparzyć dobrze; potem wysmarować masłem, włożyć massę, związać i gotować w rondlu z wrzącą wodą. Wyjąwszy, włożyć na durszlak, żeby osiąkła. Sos szodonowy: Kubek cukru miałkiego ubić doskonale najmniej z 6–ma lub 8–ma żółtkami, wlać w to kwaterkę wina francuzkiego białego, wymieszawszy razem, wlać w rondelek i na węglach ciągle bić miotełką lub trzepaczką aż zgęstnieje; nie należy czekać aż się zagotuje, ale gdy się ma ku temu, to szodo gotowe. Dając za napój w filiżankach lepiej brać wino reńskie. Można także w rozbite jaja z cukrem lać gorące wino na ogniu i nie gotując podać do stołu.

Gotujesz z moimi przepisami?

Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko

Komentarze (1)

B
Bożena2 lata temu

Czytam właśnie książkę Katarzyny Drogi "Dama do towarzystwa,"W niej to pani Lutosławska ,właścicielka Drozdowa przygotowuje budyń migdałowy z szodonem.Zainspirowana tym trafiłam na Twój przepis.Z pewnością wypróbuję go w najbliższym czasie i zaproszę na degustację moje wnuki.Dziękuję i pozdrawiam.