Wiśniówka
Według przepisu z 1871 r.
- Ocena
- 5.0 (39 ocen)
- Komentarze
- Zobacz (10)Zobacz komentarze (10)

W ostatnim czasie otrzymałam wiele próśb aby na blogu pojawił się przepis na mocniejszy trunek :) Wiem, że niektórzy z Was wypróbowali już przepis na cytrynówkę <3 Dlatego skusiłam się na zrobienie domowej wiśniówki. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu i znajdą się tutaj ochotnicy!
Generalnie jak najszybciej kupcie wiśnie, przygotujcie wiśniówkę i zostawcie ją na 2 tygodnie - po tym czasie będzie już mocno aromatyczna. Oczywiście, im dłużej wiśniówka postoi tym lepiej, natomiast daję Wam znać, że po 14 dniach jest już naprawdę dobra! PS użyłam spirytusu 95%

Wiśniówka – przepis
Składniki
- 500 mililitrów spirytusu
- 125 mililitrów wody
- 250 gramów cukru
- 1 kilogram wiśni
Przygotowanie
- 1Wiśnie myję i dryluję. Przesypuję je do dużego słoja.
- 2Przygotowuję syrop z wody i cukru. Jak tylko cukier się rozpuści i syrop przestygnie, to łączę go ze spirytusem.
- 3Zalewam wiśnie mieszanką spirytusowo-syropową. Zakręcam słoik i trzymam go w szafce (w oryginalnym przepisie jest zapis, że można też na słońcu trzymać ale umówmy się - w ostatnich dniach słońca i tak nie było.) Słoik potrząsam każdego dnia i po 14 dniach zlewam wiśniówkę do butelek w wiśnie do słoiczków (tzw. pijane wiśnie będą idealne do tortów i innych deserów :) Część z nich zasypałam odrobiną cukru, żeby były słodsze)
Treść oryginalna przepisu z 1871 roku
W garncowy gąsiorek wlać najlepszego spirytusu pół garnca, zrobić syrop z dwóch funtów cukru, maczając cukier tak aby tego syropu nie było więcej jak dobre pół kwarty, włożyć 10 goździków, wymieszać doskonale i napełnić do pełna cały gąsiorek wiśniami czernemi zupełnie dojrzałymi. Może stać ze dwa tygodnie na słońcu a będzie wyborna do użycia.
Gotujesz z moimi przepisami?
Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko
Przepisy, które również mogą Cię zainteresować
Komentarze (10)
Wydaje mi sié że gdybyś pozostawiła odrobinę eiśni z pestkami wyszedłby jeszcze ciekawszy smak. Przynajmniej ja tak robię.
Jolu, problem w tym, że spotkałam się już kilka razy z opinią, że pestki wiśni po jakimś czasie uwalniają szkodliwą substancję. Nie chciałam ryzykować ☺️
Przepisy Tradycyjne Droga Leno też słyszałam o tych groźbach, lecz doszłam do wniosku, że mają się nijak do tych wszystkich szkodliwych substancji, które serwują nam produkty już gotowe do spożycia.Od kilku lat robię taką nalewkę i staram się w ciągu roku ją zurzyć. Zawsze można też zlać samą nalewkę do butelek, w wiśnie zostawić oddzielnie- mają większą moc od samej nalewki, smak natomiast jest bardzo, bardzo przyjemny.
Lena Gryszko W dużej ilości tak. Robi się dwojako, albo zostawia kilka pestek, wtedy stężenie nie jest duże, albo pestki w gazie zostawia się na jakiś czas po czym wyciąga :) Chodzi tylko o aromat.
W oryginalnym przepisie jest wzmianka o gozdzikach, a u Ciebie nie ma. Który bedzie lepszy przepis?:)
Podpinam się pod pytanie
Tak, u mnie nie ma goździków bo po prostu za nimi nie przepadamy � ale jeżeli Wam nie przeszkadza smak i zapach goździków, to dodajcie je koniecznie! �
Tego syropu nie trzeba podgrzewać do momentu zagotowania? Wystarczy, że cukier się rozpuści?
Nasza rodzinna receptura jest taka, że dodajemy liście wiśni do wywaru przed dodaniem alkoholu, co wzmacnia aromat nalewki.
Ile nalewki wychodzi z tego przepisu?


