Sztufada (Boeuf à la mode)
Według przepisu z 1910 r.
- Przygotowanie
- 2 godz.
- Gotowanie
- 20 min
- Ocena
- Oceń przepis
- Komentarze
- Zobacz (2)Zobacz komentarze (2)

Pierwsze poważne podejście do wołowiny już za mną! Do tej pory wołowina przyrządzana w domu kojarzyła mi się z twardym jak podeszwa stekiem albo z przesuszonym mięsem. Jakie było moje zaskoczenie jak spróbowałam dzisiaj sztufady przyrządzonej wg przepisu Lycyny Ćwierczakiewiczowej z 1910r!

Już kilka razy próbowałam zrobić w domu wołowinę. Nigdy nie byłam z niej w 100 proc. zadowolona. Do dzisiaj. Mięso po prostu rozpływa się w ustach, jest absolutnie miękkie i soczyste. Sztufadę (Boeuf à la mode) przyrządziłam zgodnie z przepisem z 1910r.
Sztufada (Boeuf à la mode) – przepis
Składniki
- 1 szczypta mąki
- 3 ziarna ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- 50 mililitrów wina białego
- 2 cebule
- 2 marchewki
- 3 łyżki masła
- 400 gramów zrazówki wołowej
Przygotowanie
- 1Mięso nacinam w kilku miejscach tak, żeby naszpikować je odrobiną masła. Solę cały kawałek mięsa i odstawiam go na pół godziny.
- 2Rozgrzewam w rondelku dużą łyżkę masła klarowanego. W chwili kiedy rondelek jest już gorący, a masło "bulgocze", to zwiększam ogień. Mięso przykładam z każdej strony do dna rondelka, na około 30 sekund z każdej strony, tak aby było równomiernie zarumienione.
- 3Zmniejszam ogień, kładę mięso i dodaję obraną, pokrojoną marchewkę i cebulę. Dorzucam przyprawy: liść laurowy i ziele angielskie. Zalewam wszystko białym winem.
- 4Mięso powinno się powoli dusić na bardzo małym ogniu. Rondelek jest cały czas przykryty pokrywką.
- 5Przed wydaniem mięsa wyjmuję je z garnka i oprószam delikatnie mąką. Ponownie wkładam je do rondelka i na koniec zalewam sosem spod warzyw.
Treść oryginalna przepisu z 1910 roku
Boeuf à la mode" (sztufada) jest to kawał 6-funtowego zrazowego mięsa, obrany z żył i kości, zbity, naszpikowany grubą słoniną wewnątrz, nasolony na godzinę, włożony w rondel na rozpalone do rumianości masło, a następnie obracany we wszystkie strony, aby się na wielkim ogniu zrumienił naturalnie bez pokrywy. Gdy mięso rumiane, kładzie się kilka krajanych marchwi, cebuli, parę listków bobkowych, parę ziarnek angielskiego ziela, wlewa się szklankę wina białego lub lepiej czystej wódki, bo od wódki mięso kruszeje i przykrywszy rondel stawia się go na wolnym zupełnie ogniu i dusi pod pokrywą 4 do 5 godzin, ale aby zaledwie znać było, że się dusi. Gdy potrzeba wydać, wyjąć, obsypać całą pieczeń mąką, włożyć w sos, aby zgęstniał, a następnie przecedzić przez rzadzkie sito od razu na półmisek, postawiony na blasze, żeby nie wystygło.
Gotujesz z moimi przepisami?
Chcę zobaczyć jak Ci wyszło! Oznacz mnie na Instagramie i TikToku @lenagryszko
Przepisy, które również mogą Cię zainteresować
Komentarze (2)
Zastanawia mnie ta sól, którą stosujesz na początku. Czy nie obawiasz się, że mięso może być twarde? Sól powoduje ucieczkę płynów z mięsa, a jeszcze jest w niej odstawiane na pół godziny.
Mateusz, słuszne pytanie ☺️ Obawiałam się! W ogóle jak się zabierałam za wołowinę, to bałam się co z tego wyjdzie! Jednak okazało się, że długi czas duszenia jest tutaj kluczowy ☺️ Dzięki temu wołowinka jest cudownie miękka i soczysta


